O mnie

Uwielbiam swoją pracę, serio!
Z wykształcenia jestem magistrem automatyki, chociaż nie pracowałem ani dnia w moim zawodzie, ponieważ od kiedy pamiętam, interesowała mnie użyteczność aplikacji i serwisów internetowych. Jeszcze zanim stało się to „modne”, uważałem, że między potrzebami biznesowymi klienta a grafikiem, który projektuje warstwę graficzną produktu, powinien być ktoś jeszcze — ktoś to będzie też dbał o potrzeby użytkowników i będzie w stanie połączyć te dwa światy.
Jak zdobywałem wiedzę i doświadczenie?
Przez całe studia rozwijałem kompetencje projektowania i wdrażania serwisów i sklepów internetowych — mając już pierwsze komercyjne projekty za sobą. Po studniach przez ponad 4 lata pracowałem jako specjalista ds. marketingu w Metal-Fachu — producencie maszyn rolniczych o zasięgu globalnym.
W międzyczasie rozpocząłem studia podyplomowe — najpierw był to kierunek Front-End Development, a w kolejnym roku Projektowanie UX i Analityka internetowa na Politechnice Białostockiej. Studia pozwoliły mi przede wszystkim uporządkować i poszerzyć moją wiedzę, a w efekcie zdobyć kolejne projekty jako freelancer.
Praca jako UX Designer
W lipcu 2021 roku rozpocząłem pracę jako User Experience Designer w Infinity Group — co było dla mnie osiągnięciem ważnego celu i spełnieniem marzenia! Praca w dynamicznym środowisku wśród doświadczonych współpracowników i z międzynarodowymi projektami z różnych branż pozwoliła mi zdobyć szereg kompetencji i doświadczenia.
W swoich projektach przywiązuję dużą uwagę do szczegółów, a moją znajomość technologii wykorzystuję do świadomego projektowania rozwiązań, które mają realizować założone cele biznesowe i jednocześnie być użyteczne oraz intuicyjne dla użytkowników.
Staram się stawiać sobie ambitne cele, które dają mi siłę napędową do rozwoju.

Co robię po pracy?
Od kiedy pamiętam, kręciło mnie wszystko, co ma 4 kółka — zawsze uwielbiałem auta: włoskie, romantyczne i drapieżne Ferrari, czy amerykańskie pony cary powodowały u mnie szybsze bicie serca — i tak narodziła się moja pasja do motoryzacji. Serią wyścigową, którą na poważnie zacząłem oglądać wiele lat temu, była Formuła 1 — w momencie rozpoczęcia startów pierwszego (i pewnie jedynego) Polaka w tej serii — Roberta Kubicy — i tak moja fascynacja tą serią wyścigową trwa do dziś.
Udało mi się także być na testach F1 i z bliska, praktycznie bez żadnych ograniczeń, oglądać na żywo bolidy F1 w akcji – na jednym z najsłynniejszych torów na świecie – Silverstone – jak się tam znalazłem?
Na studiach dołączyłem do koła naukowego Cerber Motorsport, gdzie jako zespół około 40 osób budowaliśmy „bolid F1 studentów”, a następnie startowaliśmy w międzynarodowych zawodach Formula Student. Ten okres do tej pory wspominam jako jedną z fajniejszych przygód w moim życiu – we Włoszech zdobyliśmy jako pierwszy polski zespół w historii miejsce na podium w generalnej klasyfikacji zawodów, a w Anglii, zawody odbywały się na Silverstone.
Ten tor znają nie tylko kibice F1. Podczas gdy my przyjechaliśmy na zawody, na torze trwały właśnie testy F1… więc wszyscy od razu ruszyliśmy zobaczyć te cuda inżynierii na żywo – wrażenia były niezapomniane, to, z jaką prędkością i przyczepnością te auta wchodzą w szybkie i ciasne zakręty, jest nie do opisania – trzeba to zobaczyć na żywo! A silniki, mimo że już mocno „uspokojone” wciąż wydają dźwięki, które budzą jednocześnie zachwyt i lekkie przerażenie.
Poza tym jestem fanem dobrego kina, kuchni mojej żony i spacerów z naszym białym Niedźwiadkiem — Maksem.
Na zdjęciach kilka ujęć z zawodów, świętowania zdobycia podium, testów F1 i spaceru z Maksem.